Badź piękna tego dnia. Suknie Ślubne dla Ciebie na ten wyjątkowy dzień
Przesunięty przez: toudi 2009-10-04, 19:30 |
Andrzej Sapkowski |
| Autor |
Wiadomość |
Rincewind
Nowicjusz
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 20
|
Wysłany: 2009-12-28, 22:41
|
|
|
| Maruuuda napisał/a: | | wrazenie jakby całosc rozpadala sie na dwie plaszczyzny |
| Maruuuda napisał/a: | | Brakuje mi takiego symultanizmu |
Symultanizm- to przedstawienie roznych wydarzen ktore rozgrywaja sie w tym samym czasie,ale roznych miejsach.
Pytanie:
Gdzie Ci tego brak ?:) |
|
|
|
 |
Reklama
|
|
 |
YatzeK
Nowicjusz
Wiek: 33 Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 14 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2009-12-29, 13:49
|
|
|
Jak tak czytam, co piszecie, to...
Sagę o Wiedźminie pochłonąłem jednym tchem.
Trylogię Husycką jeszcze bardziej.
Naprawdę chciałem przeczytać Żmiję, ale widzę, że to słaby pomysł. Bo po co mam sobie zniszczyć mój wizerunek Sapka... |
|
|
|
 |
Bethirsonek87
Milczek
Dołączyła: 25 Gru 2009 Posty: 2 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2009-12-29, 15:58
|
|
|
Już raz na tym forum reklamowałam swój esej na temat "Żmii", ale chyba i tutaj napiszę bo zobaczyłam, że dyskutujecie
Mój esej -> W obronie "Żmii" Andrzeja S.
Rozumiem wasze rozczarowanie powieścią, ale sądzę, że skargi powinny dotyczyć wyboru nurtu a nie jego realizacji, która jest bardzo dobra. |
|
|
|
 |
Maruuuda
Nowicjusz
Wiek: 18 Dołączyła: 27 Gru 2009 Posty: 12 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: 2010-01-05, 17:27
|
|
|
A tfu.!
Moja polonistka mnie powinna zabić teraz za mieszanie.
Bije się po głowie za błędny skrót myślowy (i czy mogę usprawiedliwic się tym i wyłacznie tym ze na polskim akurat we wszystkich przypadkach tego dnia kolezanka to slowo powtarzala a ja piszac bezmyslnie popelnilam jej blad.?)
A tłumaczac o co mi chodzilo- po prostu niejako stworzone były, moim zdaniem dwa osobne światy które bardzo kiepsko ze sobą współgrały (dla mnie przynajmniej). Brak mi... pewnego zatarvia granic miedzy jednym a drugim, takiego własnie przenikania się wzjaemnie, jakiś większych interakcji. A może włąsnie tez tego nieszczesnego symultanizmu, gdzie zmuszona bylam wchodzac w jeden siwat odciac sie czesciowo od drugiego a nie udalo mi sie wychwycic tej jednoczesnosci swiatow, wydarzen.?
Jeszcze raz przepraszam, skrot myslowy w 100% BLĘDNY, to się więcej nie powtórzy. Ech. |
|
|
|
 |
Sargaton
Nowicjusz
Dołączył: 17 Sty 2010 Posty: 9 Skąd: Opole
|
Wysłany: 2010-01-17, 17:05
|
|
|
| Ah, Sapek. Wiadomo, klasa sama w sobie. Świetne pomysły, znakomity bagaż słów. Cała Saga Wiedźmińska prezentuje się świetnie. Napewno jeden z lepszych fantastów, nie tylko polskich, ale świetowych. |
|
|
|
 |
Spoonman
Milczek

Dołączył: 11 Sty 2010 Posty: 2 Skąd: stamtąd
|
Wysłany: 2010-01-30, 16:13
|
|
|
Sapkowski jednym z lepszych polskich pisarzy fantasy jest i basta.
Saga o Wiedźminie jest chyba najlepszą polską powieścią fantasy. Od niej zacząłem swoją przygodę z fantasy. Czytałem ja dawno ale pamiętam, że wciągnęła mnie tak bardzo, że czytałem praktycznie przez 24h na dobę.
Trylogię Husycką przeczytałem w tym roku i muszę powiedzieć, ze jak dla mnie to ona niczym nie ustępuję Wiedźminowi. Postacie ciekawe, akcja dynamiczna i co dla mnie ciekawe dziejąca się w bliskich nam stronach i w historycznym czasie. Bardzo dobra powieść.
I na koniec Żmija którą skończyłem czytać parę dni temu. Książka mnie zawiodła. O ile miejsce ( Afganistan) ciekawe, początkowy czas akcji również to całość, jak dla mnie, jest po prostu nudna. Uważam, że przede wszystkim, przy tej treści która posiada, jest za długa. Dużo lepiej by prezentowała się jako opowiadanie. Opisy długie i nużące. Brak jakiejś spójnej fabuły. Do końca nie wiedziałem co te wszystkie wątki mają ze sobą wspólnego. Myślę, ze może autor chciał w ten sposób wyrazić sprzeciw przeciwko wojnie w Afganistanie oraz pokazać, że jszcze nikt w ostatecznym rozrachunku nie wygrał w tym rejonie.
Ogólnie uważam, że Żmija to wyciągnięcie od czytelników pieniędzy. Sapkowski trocheę mnie rozczarował i następnym razem bardzo dobrze przyjrzę się komentarzom zanim kupię jego książkę |
|
|
|
 |
Olszi
Zaglądacz

Wiek: 18 Dołączył: 16 Sty 2010 Posty: 99 Skąd: Pogórska Wola/Tarnów
|
Wysłany: 2010-01-30, 18:49
|
|
|
| Książki o Wiedzminie były niesamowite.Naleza do jednych z moich ulubionych.Na półce czeka juz ,,Naarrenturm'' i ,,Bozy Bojownicy''.Mam nadzieje ze po ich przeczytaniu wartosc pisarska Sapkowskiego nie spadnie w moich oczach. |
|
|
|
 |
Yoggobela.
Stały czytelnik

Dołączyła: 13 Sty 2010 Posty: 204
|
Wysłany: 2010-02-01, 16:53
|
|
|
Saga o Wiedźminie leży już na półce i czeka na swoją kolej. To będzie pierwsza styczność z Sapkowskim. |
|
|
|
 |
aceton
Milczek
Dołączył: 09 Lut 2010 Posty: 1
|
Wysłany: 2010-02-09, 21:03
|
|
|
Zwracam uwagę, że mimo pozornie dużej wiedzy panu Andrzejowi zdarza się popełniać błędy wręcz szkolne:
Przykład 1.
Boży Bojownicy (rozdział 3): w bibliotece apteki "pod Archaniołem" cyt. "sterty inkunabułów leżały po prostu wszędzie (...)" i dalej "starożytny i lepki od tłustego kurzu inkunabuł"
Otóż: inkunabuł to druk książkowy (bo są i ulotne) wydany między 1455, a 1500. Żeby było tragiczniej w Narrenturmie jest ślicznie opisana prezentacja druku ruchoma czcionką przez Gutenberga.
Przykład 2.
Schody w aptece były spiralne ("schody wijące się spiralą wzdłuż ścian") (Boży Bojownicy, ten sam rozdział)
Otóż spirala nie jest tożsama z linią śrubową (helisą)
Na argument, że się czepiam odpowiadam: takie wpadki odzierają bardzo sympatyczne książki z uroku, bo autor popełniając elementarne blędy wyłącznie dla efektu (zamiast inkunabulow mogły to być: tomy, woluminy, kodeksy (jako typ konstrukcyjny w odróżnieniu od zwoju) itd., a jeżeli konieczne bylo opisanie schodów, to w sposób nie oderwany od rzeczywistości) traci zaufanie czytelnika do całej reszty (dat, miejsc, wydarzeń, terminów etc)
Zgadzając się na fikcję, fantastyke i anachronizmy braku logiki mówimy stanowcze NIE!
Na tej samej zasadzie stracił w moich oczach Arturo Pérez-Reverte po "Szachownicy flamandzkiej", gdyż pozycja na szachownicy będąca osią intrygi jest rozwiązywalna w paru ruchach i tajemnicy w niej za grosz. Po takim popisie wiedzy merytorycznej "Fechmistrza" z całą terminologia szermierki czyta sie trudno, bo z duuuużą rezerwą.
Amen |
|
|
|
 |
koselda
Nowicjusz

Wiek: 19 Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 24
|
Wysłany: 2010-02-11, 15:28
|
|
|
Książki mnie wciągneły, mimo, że miałam i mam teraz 'wstręt' do fantastyki |
|
|
|
 |
sebek
Nowicjusz

Wiek: 17 Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 34 Skąd: Świdnica/Wrocław
|
Wysłany: 2010-02-12, 12:23
|
|
|
aceton, mogę się nie zgodzić z 2. przykładem. Moim zdaniem złapałeś go za słowo ;p
Osobiście nie czytałem Sapkowskiego, preferuję fantastykę unikalna, bez orków, wilkołaków itd. Dla przykładu seria gier SquareEnix, Final Fantasy Tyle że to nie książki |
|
|
|
 |
burza
Maniak książkowy

Dołączyła: 12 Kwi 2008 Posty: 1670
|
Wysłany: 2010-03-03, 18:56
|
|
|
| Cytat: | | Na Geralcie kolekcja ta nie zrobiła wrażenia - mieszkał przez pół roku u Yennefer w Vengerbergu, a Yennefer miała jeszcze ciekawszy zbiór, zawierający nawet niesłychanych rozmiarów fallus, podobno górskiego trolla. Posiadała tez wielce udatnie wypchanego jednorożca, na którego grzbiecie lubiła się kochać. Geralt był zdania, ze, jeżeli istniało miejsce gorzej nadające się do uprawiania miłości, to był nim chyba tylko grzbiet żywego jednorożca. W przeciwieństwie do niego, który lóżko uważał za luksus i cenił sobie wszystkie możliwe zastosowania tego wspaniałego mebla, Yennefer potrafiła być szalenie ekstrawagancka. Geralt przypomniał sobie mile momenty spędzone z czarodziejka na pochyłym dachu, w pełnej próchna dziupli, na balkonie, i to cudzym, na balustradzie mostu, na chybotliwym czółnie na rwącej rzece i w czasie lewitacji trzydzieści sążni nad ziemią. Ale jednorożec był najgorszy. Któregoś szczęśliwego dnia kukła załamała się jednak pod nim, rozpruła i rozleciała, dostarczając licznych powodów do śmiechu. |
Hm. Zwijcie mnie jak chcecie, nawet od najgorszych, ale mnie to nie podnieca ;P.
Chyba że ten tekst miał inne zadanie. "Wzniecić w mych ulubionych czytelnikach zawistną zazdrość i poczucie własnego nieudacznictwa w życiu seksualnym." To to w sumie tak ;P.
Esktrawagancka Yen. |
|
|
|
 |
edziulka
Stały czytelnik

Wiek: 23 Dołączyła: 05 Gru 2008 Posty: 210 Skąd: Ziemia Sandomierska
|
Wysłany: 2010-03-03, 22:04
|
|
|
| Chyba nie mam zacięcia do czytania fantastyki. Przeczytałam Sapkowskiego Miecz przeznaczenia jakiś czas temu i bardzo mi się podobało, stwierdziłam że lubię styl Sapkowskiego. W grudniu sobie wypożyczyłam Bożych bojowników bo akurat to było i powiem że już trochę ciężej mi szło, trochę mi się dłużyła książka mimo tego że ciekawa akcja, coś w niej brakowało takiego nieokreślonego, co sprawia że szuka się wolnej chwili żeby czytać. Ja dopóki czytałam było ok, ale jak odłożyłam to nie miałam ochoty po nią sięgać i parę dni. Skończyłam to siłą woli, nie żałuję bo sam pomysł na książkę jest świetny, ale nie czytało mi się lekko. Więc i nie wiem czy sięgnę po pierwszy i trzeci tom. |
|
|
|
 |
Galahad
Nowicjusz

Dołączył: 13 Lut 2010 Posty: 39 Skąd: magor.pl
|
Wysłany: 2010-03-03, 23:12
|
|
|
| edziulka napisał/a: | | W grudniu sobie wypożyczyłam Bożych bojowników bo akurat to było i powiem że już trochę ciężej mi szło (...) |
Mi szło jak po grudzie. Zmęczyłem 2 tomy i dałem sobie spokój. Jakiś niestrawny ten cykl jest dla mnie. Nie rozszyfrowałem gdzie leży problem ale niestrawny. |
|
|
|
 |
Yoggobela.
Stały czytelnik

Dołączyła: 13 Sty 2010 Posty: 204
|
Wysłany: 2010-03-08, 15:57
|
|
|
Ostatnio skończyłam "Ostatnie życzenie" i już jestem fanką Sapkowkiego. Następny wypad do biblioteki będzie po całą sagę o wiedźminie. |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|