Bad¼ piêkna tego dnia. Suknie ¦lubne dla Ciebie na ten wyj±tkowy dzieñ
|
Ciemno¶æ |
| Autor |
Wiadomo¶æ |
Wolvertino
Czytelnik

Wiek: 16 Do³±czy³: 29 Lip 2009 Posty: 148 Sk±d: Wo³omin
|
Wys³any: 2009-12-05, 14:43 Ciemno¶æ
|
|
|
By³a mro¼na i ciemna noc. Ksiê¿yc ukryty za gêstymi chmurami, nie dawa³ ¿adnego ¶wiat³a. Glen spojrza³ na swoj± kole¿ankê, któr± zaprosi³ dzi¶ na seans filmowy. W telewizji lecia³a jaka¶ niezbyt trafna komedia, ale obydwoje u¶miechali siê do siebie. ¯adne z nich nie by³o zainteresowane tym filmem, oni chcieli patrzeæ tylko na siebie Karen na Glena, Glen na Karen…
Nagle Glen us³ysza³ walenie do drzwi, a telewizor jak na zawo³anie zgas³. Zwyczajnie po prostu, obraz znikn±³, zaraz po nim d¼wiêk. Nasta³a grobowa cisza. Glen s³ysza³ bicie swojego serca. Bi³o wolniej, czu³, ¿e krêci mu siê w g³owie. Nagle drzwiami szarpnê³o jeszcze mocniej. Karen wrzasnê³a i wtuli³a siê w swojego przyjaciela. Cicho szepnê³a mu do ucha – Proszê zrób co¶… - a jej g³os dr¿a³ niczym cieniutka struna lekko szarpniêta przez delikatne palce.
- Biegnij na górê i zarygluj drzwi w ³azience. Czekaj tam i nie wychod¼, chod¼ by nie wiem co – odpowiedzia³ Glen. Chcia³ pokazaæ, ¿e siê nie boi, ¿e wie co robiæ, a gdy bêdzie taka potrzeba stanie oko w oko z przeciwnikiem. Czu³ jednak strach. Pu¶ci³ Karen a ta pobieg³a na górê nie zastanawiaj±c siê nad niczym. W tej chwili drzwi wypad³y wyrwane z futryny. W ciemnym pomieszczeniu stan±³ wysoki mê¿czyzna. Glen czu³, ¿e zaraz krzyknie, chcia³ zamkn±æ oczy. Nie patrzeæ. Chcia³by kto¶ go uszczypn±³, aby okaza³o siê to tylko z³ym snem. Szed³ jednak w kierunku nieznajomego, robi³ to mimowolnie. Jakby jaka¶ niewidzialna si³a ci±gnê³a go do siebie. W³amywacz sta³ w miejscu, a w jego rêkach mo¿na by³o dostrzec kontury jakiego¶ przedmiotu. Wygl±da³ jak… nó¿. Serce Glena bi³o coraz mocniej, wiedzia³ jednak, ¿e musi walczyæ. Musi walczyæ za siebie, za Karen!
***
- Mamooooo, Karol znów to robi. Ja chcê spaæ, ja nie chce s³uchaæ jego strasznych historii… Mamo!
- Karolu ile razy mam ci mówiæ. Nie strasz brata. Spaæ! Obydwaj, jutro musicie wstaæ rano do szko³y a bawicie siê w jakie¶ g³upoty. Chcesz ¿eby twój braciszek mia³ koszmary?! Do ³ó¿ek! No ju¿, nie martw siê Jacusiu. To tylko nieprawdziwa historyjka. ¦pij dobrze…
Po chwili Jacu¶ zamkn±³ oczy, po woli odp³ywa³ do krainy snów. Us³ysza³ cichy szept „Ciemno¶æ ciê znajdzie. Ciemno¶æ jest m±dra”. Otworzy³ oczy, ale Karol przecie¿ ju¿ spa³. Musia³o mu siê co¶ wyobraziæ, zamkn±³ oczy i zasn±³… |
|
|
|
 |
Reklama
|
|
 |
Natalie94
Sta³y czytelnik

Wiek: 16 Do³±czy³a: 13 Pa¼ 2009 Posty: 235 Sk±d: z choinki.
|
Wys³any: 2009-12-06, 17:35
|
|
|
Co jak co, ale mi siê podoba. Nie mam ¿adnych uwag, a bynajmniej nic nie znalaz³am i czekam na kontynuacjê, bo zapowiad siê ciekawie |
|
|
|
 |
mamba908
Czytelnik
Wiek: 14 Do³±czy³: 18 Sie 2009 Posty: 136 Sk±d: z±bki
|
Wys³any: 2009-12-06, 22:35
|
|
|
no Wolv, ze sto lat minê³o od mojej ostatniej wizyty ;p zeby nie robiæ spamu to do rzeczy.
B³êdów ra¿±cych nie znalaz³em, ale boli mnie jedna rzecz:
"***"
my¶lê, ¿e chcia³e¶ zaznaczyæ, ¿e jest to koniec pewnego wydarzenia, a pocz±tek nastêpnego. Jednak nigdy nie rob tego w ten sposób. Wydaje mi siê, ¿e chcia³e¶ zrobiæ dynamiczne przej¶cie tzn. z rzeczy do rzeczy bez zbêdnych wprowadzeñ, tak jak to robi± autorzy (np. poprzedzaj± fragment opisem przyrody). gdybys chcial zrobic spokojne przejscie to gwiazdki bylyby dobre. Ale kiedy syn krzyczy do mamy, ¿e brat go straszy, to historia powinna zostaæ urwana. BA, powiniene¶ uci±æ jakie¶ s³owo (np. krzyknê³a - krzykn...) i dodaæ t± kwestiê rozpaczaj±cego brata. To by by³o na tyle ;p
a ten jacu¶ to mnie powali³. |
|
|
|
 |
Wolvertino
Czytelnik

Wiek: 16 Do³±czy³: 29 Lip 2009 Posty: 148 Sk±d: Wo³omin
|
Wys³any: 2009-12-07, 18:47
|
|
|
Dziêkuje wam za komentarze. Mamba, przydatna uwaga Mój nauczyciel od polskiego te¿ zawsze walczy ¿ebym co¶ z tym zrobi³ a ja nigdy nie wiem co Dziêki wam |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|