Książki, Literatura, Poezja - Forum Książki
Książki, Literatura, Poezja - Forum Książki
Teraz jest 2014-08-29, 06:30


Strefa czasowa: UTC + 1










 [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kłamstwa i kłamstewka czytelnicze
PostNapisane: 2009-03-08, 12:47 
Władca ksiąg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2006-07-18, 21:54
Posty: 2617
Lokalizacja: Kielce
Our guilty secrets: the books we only say we've read

Wg artykułu 65% ankietowanych przyznało się do kłamstwa w sprawie przeczytania książek. Najczęściej kłamali w przypadku "Roku 1984" Orwella (42%), "Wojny i pokoju" Tołstoja (31%), "Ulissesa" Jayce'a (25%) i Biblii (24%).
A czy wam zdarzyło się kłamać, że przeczytaliście jakiś ważny tytuł? Jeśli tak to jaki i dlaczego?


Ostatnio edytowano 2009-03-08, 21:44 przez sQra, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Zobacz profil  
 



 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 17:05 
Wielbiciel słowa pisanego
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-10-10, 22:00
Posty: 536
Lokalizacja: Kraków
Oczywiście. W liceum na języku polskim łgałem jak pies, że czytałem "Chłopów", "Lalkę" i jeszcze jedną lekturę, której tytuł poszedł w zapomnienie.
Z "Lalką" nie udało się i niestety finalnie musiałem przeczytać tą książkę T_T
Poza w/w nie odczuwałem potrzeby kłamać, bo i po co?


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 17:36 
Mól książkowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-08-04, 15:24
Posty: 857
Lokalizacja: Kraków
Ok, raz dosłownie się zdarzyło - w tych samych okolicznościach o których mówi beldin :/ z tym, że w moim przypadku chodziło o "Pana Tadeusza". A i tak nikt nie uwierzył, że przeczytałam:P miałam szczęście, że to była właśnie ta książka, bo za "Zbrodnię i karę" już z pewnością dostałabym z miejsca ndst. :P


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 18:00 
Czytelnik

Dołączył(a): 2009-01-04, 23:24
Posty: 198
No cóż, jak widać nie tylko ja kręciłem z lekturami :wink: . W szkole dzięki opracowaniom
i streszczeniom dało się jakoś ukryć, że nie czytało się danej książki. A teraz, po co mam
kłamać, jeśli w rozmowie z kimś, kto przeczytał daną powieść wcześniej czy później i tak
się wyda, że nie znam dobrze treści. Nie ma sensu.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 18:38 
Bibliofil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-04-12, 02:19
Posty: 3405
Tak, sQra! Dobre pytanie.
Zacznijmy od podstawowej kwestii - czytam dla innych, czy czytam dla siebie? - Odpowiedź jest prosta, to i bezpośrednia będzie: czytam tylko i wyłącznie dla siebie, oczywiście pomijając aspekt czytania ten, jakim jest "czytanie dla dyskusji", wszak obie motywacje wypływają jak gdyby z jednej intencji - zatem nie ma w tym stwierdzeniu żadnej sprzeczności - a tą intencją jest... przeżycie przygody literackiej, nic innego.

Rozwińmy odpowiedź na postawione przez sQrzaka pytanie i zastanówmy się teraz z kolei, czy czasem z a c h o wa n i e nie jest sprzeczne z intencjami :P. Nie, nie jest sprzeczne. Jak sięgam po jakąś książkę, to nie dość, że sięgam po nią przygotowana na doświadczenia z nią, to jeszcze biorę się za nią "przygotowana do czytelniczego hardkoru", czyli ciężkiej pracy z tekstem.

No i "wieńcząc dzieło", czyli kończąc tego marnego posta:

sQra napisał(a):
Najczęściej kłamali w przypadku "Roku 1984" Orwella (42%), "Wojny i pokoju" Tołstoja (31%), "Ulissesa" Jayce'a (25%) i Biblii (24%).
A czy wam zdarzyło się kłamać, że przeczytaliście jakiś ważny tytuł? Jeśli tak to jaki i dlaczego?


Hmmm, nie przypominam sobie, bym, chwaląc się, że coś trudnego i zawiłego przeczytałam, kłamała. To mówiąc ogólnie, co potwierdzi tylko fakt, że takie oto tytuły, o których tutaj najczęściej mówię jako o moich "<<naj>> - i w ogóle", przy czym są to "trudne i zawiłe" pozycje:

- Ulisses
- Tęcza grawitacji
- Gra w klasy

- przeczytałam od deski do deski dwa lub więcej razy oraz są przeze mnie niesamowicie cenione czy - ośmielę się to rzec - ukochane nawet, bo na przykład lubię do nich spontanicznie sięgać i czytać wybrane rozdziały, dla czystej przyjemności.

Nie, to jednak nie koniec posta. Bo...

[center]===[/center]

Dziwny to fakt - deklaracja jakaś bycia czytelnikiem i przy tym: uczciwym (wobec siebie przede wszystkim). Bo czym jest prawdziwe czytelnictwo, jeśli nie kończy się rachunkiem sumienia, z którego wynika, że "dało się z siebie wszystko" w kontakcie z poznawaną literaturą?

No, tylko to trudno ocenić. Nie zawsze, ba, bardzo często jest nie-do-końca-tak (niektórzy więc podsumowaliby to "ergo - gówno prawda", ale postrzeganie kwestii moralnych [tak, to jest kwestia moralności: gdziekolwiek nie pojawi się kłamstwo, tam pojawia się problem moralności] jako nadających się do oceny tylko w dwóch kategoriach: czarne lub białe, skończyło się u mnie ostatecznie wraz z wkroczeniem w dorosłość), a więc nie zawsze czytam książki w maksymalnym skupieniu, oddając się tylko im i zapominając przy tym o Bożym świecie. Ale nie mierząc "czytania" intensywnością kontaktu z lekturą - wtedy mogłabym rzec, że (oczywiście, z tego, co pamiętam [hmmm, "więcej grzechów nie pamiętam...", he]) - nie zdarzyło się, bym kłamała komukolwiek co do tego, że przeczytałam jakiś tytuł, podczas gdy nigdy nie miałam go w rękach albo "ledwo co liznęłam" książkę.

A gdyby mierzyć ową "intensywnością"? No to, blado. Blado, oj, blado, bowiem zwykle nie silę się na analizę, co dopiero mówić o interpretacji... Po prostu: czytam. Bo jest "czytanie" i czytanie, nie mówiąc o Czytaniu przez duże "Cz" ;). Więc jakie jest moja lektura? - Lektura moja jest raczej próbą - przygotowaniem do "czegoś": czegoś, czyli Lektury Prawdziwej.

Która dopiero przede mną... ;).

[center]===[/center]

(Swoją drogą, po tej auto-jako-czytelnika-analizie odkryłam ważną rzecz: już dorastam powoli do czytania jakościowego, a nie ilościowego. Dobrze pisać posty ;p.)

Podsumowując: nie kłamię w sprawie przeczytanych książek. Ale chyba muszę się zastanowić nad kwestią, co to znaczy "przeczytana książka"...

;)
Pozdrawiam, zwłaszcza sQrę,
burza


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 20:09 
Wielki miłośnik literatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-08-23, 00:19
Posty: 1095
Lokalizacja: Londyn
Ja niestety tak jak większość oszukiwałem w ten sposób z lekturami ponieważ do końca pierwszej klasy gim nic nie czytałem więc liczyłem tylko na streszczenia w sieci :( i teraz mi cholernie wstyd :( ale już powoli nadrabiam te zaległość :P i pamiętam że jeszcze raz zdarzyło mi się z ,,Imię Róży" Eco ale tą pozycję szybko nadrobiłem ;)


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 20:17 
Wielki miłośnik literatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-06-25, 12:56
Posty: 1033
Lokalizacja: książkolandia
Skłamałam, w piątej klasie, że przeczytałam "W pustyni i w puszczy" ale znałam film, tak dobrze(tą pierwszą wersję) że mi się upiekło. I pewnie o jakichś lekturach też skłamałam


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 20:30 
Czytelnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-10-22, 19:22
Posty: 198
Lokalizacja: z zaświatów
ja kiedyś spytana przez moją koleżankę, czy czytałam "Lolitę", powiedziałam, że oczywiście, a książki dotąd nie miałam w ręce. do dziś się zastanawiam, po co to zrobiłam, w sumie wydaje mi się, że odpowiedziałam automatycznie, nie wiem, jaki to miało sens. a, co ciekawe, nie doczytałam "Roku 1984" Orwella, byłam za młoda na tę książkę i nie rozumiałam, o co w niej chodzi, ale zawsze, jak ktoś pyta, czy to czytałam, odpowiadam, że tak, ale nie do końca;>.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 21:56 
Książkoman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-04-27, 11:41
Posty: 615
Szczerze mówiąc nie dziwią mnie te dane...

Są książki których nie wypada nie przeczytać a że nam sie czasami nie chce to kłamiemy żeby nie wyjść na 'niedokształconych' np: w towarzystwie. Ja to widzę na studiach gdzie niby powinni być ludzie oczytani a tu sie okazuje że np: poza literaturą anglosaską mają problemy ze wszystkim co się da ;/ to też powoduje że dość spora grupa ludzi zapewne kłamie... parę razy przyłapałam już niektórych na kłamstwie. Ktoś kto twierdzi zę uwielbia 'Doktora Żywago' nie wie jaki związek ta książka ma z historią itp itd :O

I podobnie jak osoby wypowiadające się wyżej zdarzało mi sie kłamać w przypadku lektur. :silent:


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-08, 22:38 
Oczarowany poezją i prozą
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-05-23, 13:08
Posty: 403
Lokalizacja: Kraków
Bardzo ciekawy temat. Ostatnio dużo o tym myślałam. Muszę przyznać, że nigdy nie skłamałam w sprawie przeczytanych książek, ale wcale nie dlatego, że jestem wybitnie uczciwa (choć nie można mi odmówić uczciwości; może nie wybitnej, ale..;). Po prostu nie chcę się narażać na niepotrzebne wpadki. Bałabym się (gdybym skłamała) ośmieszenia, oczekiwałabym aluzji, których nie mogłabym zrozumieć bez wcześniejszego przeczytania książki. Dlatego zazwyczaj milczę w takich przypadkach, by nie przyznawać się do niewiedzy.
I warto wziąć pod uwagę środowisko w jakim się kłamie. Wiadomo, że nie ma sensu kłamać tam, gdzie nie zrobi to na nikim wrażenia. Ale wśród osób czytających i inteligentnych, ceniących dyskusje też nie widzę sensu kłamania, bo łatwo o wcześniej wspomnianą przeze mnie wpadkę, zresztą co to za pożytek z takiej osoby (brak wiedzy skutecznie zamyka usta [chyba, że to moja klasa - patrz temat o Bułhakowie]), w gorrrącej dyskusji literacko-filozoficznej, powiedzmy.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-09, 12:10 
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2009-03-04, 20:08
Posty: 47
Lokalizacja: obecnie Kraków
Ja kłamię w przeciwną stronę tzn. twierdzę, że NIE czytam romansów :D:D:D
A jeśli chodzi o literaturę, którą powinno się znać to w miarę możliwości staram się nadrabiać braki. Mogę więc uczciwie mówić, że albo czytam albo mam zamiar.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-09, 18:13 
Miłośnik literatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2008-06-14, 23:21
Posty: 921
Lokalizacja: trzesienieczasu.pl
W liceum ściemniałem na lekcjach. Jak nie przeczytałem lektury to i tak się zgłaszałem z jakimiś fragmentami itd. Ale nigdy nie powiedziałem "przeczytałem" o książce, której nie przeczytałem. Jak mnie nauczycielka zapytała, czy przeczytałem, to mówiłem, że nie. I raczej zawsze mówię, że jestem do tyłu, że tyle ważnych, epokowych wolumenów nie przeczytałem. Nie widzę sensu w takim popisywaniu się.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-09, 18:40 
Książkowy fascynat

Dołączył(a): 2008-03-31, 21:10
Posty: 1291
Nie widzę sensu kłamać. Zawsze mówię, że zamierzam coś przeczytać - bo tak jest :P Pierwsza nieprzeczytana lektura - "Stary człowiek i morze". Otwarcie mówiłam, że jej nie przeczytałam, bo szkoda mi było czasu (pewnie, jakaś tam "nauka" jest, ale większość to opisywanie połowu, czy czegoś tam) - cała klasa myśli, że ja to dosłownie wszystko lubię czytać. Zdziwiliby się. Kłamać - po co? Dobrze wiem, że jestem daleko z tyłu, ale staram się to nadrobić. Powoli, bo powoli, ale jednak.


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-09, 20:13 
Mól książkowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2007-08-04, 15:24
Posty: 857
Lokalizacja: Kraków
*po przeczytaniu wszystkich postów temat wygląda jak wielka zbiorowa spowiedź (słowo 'skłamałam/skłamałem' pojawia się kilkakrotnie) :)

oj no, akurat z lekturami jest chyba tak, że nie powinniśmy się kajać. poza tym nie zdam się na psychologii, ale wydaje mi się, że często za to ściemnianie odpowiada jakiś specyficzny mechanizm w naszej głowie?


Góra
Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-03-24, 21:04 
Zaglądacz

Dołączył(a): 2009-03-19, 21:41
Posty: 59
"O krasnoludkach i o sierotce Marysi" - druga klasa. Nie byłam stanie dotrwać nawet do połowy. Jak ona te pajęczyny omiatała i w ogóle taka nieżyciowa była. Ale przeczytałam, chyba 10 lat później - ładne, humor i morał... :) Ale często, gdy mnie kto zapyta, odruchowo odpowiadam, że tak, a i owszem i czasem nawet ja w to wierzę, bo może dużo o danej książce czytałam. Czasem jest czas na sprostowanie, czasem nie. :eye:


Góra
Zobacz profil  
 
Kłamstwa i kłamstewka czytelnicze
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Podobne tematy:

- Enrique de Hériz - Kłamstwa
- Czytelnicze Projekty
- Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy
- Badania czytelnicze gimnazjalistów BN
- PROJEKT NOBLIŚCI - wyzwanie czytelnicze
- Zwyczaje czytelnicze - ile książek miesięcznie czytasz?
- Lynch, Scott - "Kłamstwa Locke'a Lamory"


Przeczytaj również:

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net