żabi jad napisał(a):
Chylę czoła przed scenarzystą "Pamiętnika"- Jeremym Levenen

, bo z niesamowitego gniota jakim jest "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa-bestseller

zrobił fajny film...nie polecam książki, czyta się to beznadziejnie. Styl rodem z harlekina, o ile harlekiny maja styl. Bohaterowie drętwi, rozmowy ich głupie, a "te" sceny pozbawione jakiegokolwiek erotyzmu.a film był taki fajny.Żadne tam arcydzieło, ale sympatyczny film, miejscami zabawny, wzruszający...
nie polecam książki, odradzam!!!! naprawdę
Pod tym muszę się podpisać rękami i nogami... Oglądając "Pamiętnik" ryczałam jak bóbr, czytając "Pamiętnik" byłam bliższa rozpłakania się z rozczarowania... Dokładnie jak napisała
akira cudowne w filmie było skupienie się na miłości Allie i Noaha w młodości... Natomiast sytuacja z bohaterami książkowymi przedstawiała się u mnie w ten sposób, że udało mi się wymazać z wyobraźni obraz Rachel McAdams i Ryana Goslina (choć z trudem

), ale ich miejsce zajęli wówczas jacyś zupełnie inni, obcy bohaterowie, którzy już w najmniejszym stopniu nie budzili mojej tak wielkiej sympatii jak obrazujący ich aktorzy... Krótko mówiąc - jak już napisałam wcześniej w temacie o ekranizacjach powieści - pierwszy raz zdarzyło mi się, aby książka okazała się gorsza od filmu; myślałam, że to po prostu skutek zbytniego oczarowania filmem, ale jak widzę - nie bardzo, skoro Wy też tak myślicie
Jeśli chodzi o "Jesienną miłość" i jej ekranizację, na razie oglądnęłam tylko film... Może faktycznie trzeba było najpierw przeczytać książkę, ale po prostu nie wiedziałam, że jest to film nakręcony na podstawie tej powieści, dowiedziałam się dopiero potem... Książkę tak czy siak przeczytam, dla porównania, tylko na razie nie mam takiej możliwości, ale obawiam się, że sytuacja może być analogiczna do tej z "Pamiętnikiem", bo "Szkoła uczuć" naprawdę mi się podobała... Znowu ryczałam!! Pomińmy już fakt, że ogólnie jestem dość sentymentalna

Poleciła mi go koleżanka, i to w sposób dość intrygujący - "Oglądałam i tak myślałam cały czas o tobie, bo ty jesteś taka do tej dziewczyny podobna i chciałabym, żeby tobie też się taka ładna miłość przytrafiła"... No, to już nie miałam innego wyjścia

I nie żałuję.